Autoreklama

Autoreklama

2017/01/10

Termostforek

Skórzasty, brzoskwiniowo-zamszowy i ciepły, niemalże gorący, idealnie sprawdza się w roli termoforka.


Styczeń to u nas trudny miesiąc pracy nad sobą, ogarniania spraw pilnych, czekania na dobre zmiany, zdrowienia po chorowaniu. Kot jest w tym bardzo pomocny.

Tutaj z pożyczonym futrze (nie, nie od psa;))))


3 komentarze:

  1. Miły widok! Wszystkiego dobrego dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem miły dla oczu termoforek jest ten stworek. ;)
    Pozdrawiam serdecznie Moniko życząc wszystkiego najlepszego w nowym roku. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję

Kto ma "Apetyt" na Bourdaina? - recenzja książki kulinarnej

Bardzo zaskakująca książka i w pewnym sensie uwalniająca. Nie z uwagi na przepisy, ale z powodu idei, że (również) w kuchni liczy się pasja,...