Autoreklama

Autoreklama

2017/11/09

Miasto (sz)czeka

W listopadzie rok rocznie idę w miasto z aparatem, szukam miejsc zapomnianych, ciekawych w sposób nieoczywisty. Nie przeszkadza mi chłód, chmury i mgła. One są dopełnieniem sytuacji.





Te robiłam w trudnym dla mnie dniu czekania na ważne informacje. Szukałam wytchnienia od tego czekania, potrzebowałam nabrać siły do decyzji i do kroków, które będę musiała podjąć.

Ulica Lubartowska w Lublinie - towarzyszy jej zła sława i zaniedbanie, ale jest ubrana w najlepsze murale.


Choć to może zaskakujące, lubię tę część Lublina: Unicką, Czwartek, trolejbusy Lubartowskiej. Bardzo dobrze je znam, mieści się tu szpital, w którym rodziłam dzieci, budynek, w którym pracowała moja mama, niedaleko jest moje liceum. Chodzę tu po swoich śladach.


10 komentarzy:

  1. Obłędnie piękne murale, nie wiem, czy wystarczająco jasno się wyraziłam. I jak zawsze wspaniałe zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jak to się mówi - nie samą pracą człowiek żyje. Ma jeszcze inne zmartwienia;)))

      Usuń
  2. W Lublinie byłam tylko przejazdem ponad 10 lat temu. Widzialam tylko dworzec PKP, ale zachwycił mnie wtedy. Miasto o sławie wspanialych zabytków, otaczających go wzgórz (czy na wzgórzach), zielone - tak je opisywała Pani Profesor recenzent. Tak je pamiętam. Bardzo bym chciała zobaczyć Lublin - taki jakim widzisz go Ty i ten, który mam w głowie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. czesto odwiedzam miasta szukaja ich duszy, a widze, ze lublin ma sie czym pochwalic.
    Mam nadzieje, ze czekanie zakonczylo sie dobra informacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre, choć trudne informacje. Dalszych decyzji też nie sposób uniknąć.
      A Lublin ma duszę pachnącą wschodnim opuszczeniem, choć bywa też kuglarski.
      Fajnie jest gościć nowe osoby na blogu :-)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia.Lublin jest moim ulubionym miastem. Też tam rodziłam córkę:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! Więc jest to również spacer sentymentalny :)

      Usuń
  5. Przepiękne zdjęcia, świetny blog.
    Życzę siły do podjęcia tych wszystkich decyzji i kolejnych kroków. Oby zakończyły się sukcesem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Drobne sukcesy, na spektakularne nie czekam, choć nie wykluczam:)

      Usuń

Dziękuję

Foto-zadyszka

Oddałam się pracy tak bardzo, że już w połowie stycznia złapałam zadyszkę. A to przecież dopiero początki.  Zachłysnęłam się, spruła...