Autoreklama

2017/03/21

Oszczędna wiosna

Od jakiegoś już czasu ćwiczę uważność w wydawaniu, bo lubię mało, ale dobrze. Wpadki zakupowe? W zeszłym kwartale były to dwie pary butów - owszem fajnych, ale nie na moje nogi. W tym kolejny doniczkowy kwiatek, który mi usechł oraz "Food Pharmacy" Liny Aurell i Mii Clase. 


Książkę co prawda przeczytałam od deski do deski, ale do wzięcia jest w niej dla mnie wyłącznie rozdział o platońskim modelu talerza (naprawdę świetny). Owszem, dzielę umiłowanie do przypraw (kurkuma, goździki, cynamon), ale reszta nas różni: gryzienie to dla mnie ważna część rytuału, wolę posiłki ciepłe (łatwiej je przyswajam) a owoce dojrzałe. Książkę uznałam za niekompatybilną ze mną i podarowałam bibliotece, a nie było łatwo - wyjątkowo piękna okładka i kosmiczna cena bardzo mnie z nią wiązały (buty wzięła siostra i siostrzenica). 

Nie oddam za to "Sztuki liczenia do trzech" Rona Libera. Autor pisze o tym, jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach. Najpierw radzę jednak porozmawiać o tym ze sobą: co w istocie jest a co nie jest drogie (wyjaśnienia szukajcie w książce pod hasłem "współczynnik frajdy"), bez czego mogę się obejść, co mogę mieć używane, na co mogę poczekać (chodzi w istocie o różnicę pomiędzy potrzebą a zachcianką), jak oszczędzać, jak nie więzić pieniędzy, ile to jest dosyć? 

Książka, mimo że zakorzeniona w innych realiach finansowych i nie w naszym klimacie kulturowym, porusza kwestie uniwersalne. Polecam ją zwłaszcza rodzicom dzieci szkolnych, bo to nam najczęściej zdarza się zapominać, że wychowanie trwa nadal.

5 komentarzy:

  1. Cudowne! Gratuluję wykonania :-) To idealnie trafia w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to chyba jestem wyleczona z pomysłu sprawienia sobie "Food Pharmacy". Dzięki za opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie wydana ale to książka dla kogoś kto pija zielone koktajle i szoty z kurkumy. Poza jelitami, na które autorki wciąż się powołują, człowiek ma jeszcze śledzionę, mięśnie, mózg...

      Usuń
    2. A jednak książka u mnie zagości, bo przytrafiła mi się w konkursie. Przynajmniej wyrobię sobie zdanie. :)

      Usuń
    3. Gratuluję! W konkursie bym nie odmówiła :-)
      Podziel się opinią, chętnie poczytam.

      Usuń

Dziękuję

Zupa kolagenowa

Co bardziej wrażliwych uprasza się o nie czytanie. Zupa gotowana jest bowiem na cielęcych kościach ze szpikiem. Potrzebna każdemu kto pracuj...