Niezłe ziółko

Od jakiegoś już czasu zaglądam do Radia Lublin, by porozmawiać z panią Małgorzatą Żurakowską o kuchni św. Hildegardy. Dziś mój temat - łąkowe markety, a w nich roślinna dziczyzna: pokrzywa, babka, kurdyban. Chcecie posłuchać? Archiwum audycji znajdziecie tutaj - KLIK (ciąg dalszy nastąpi). A poniżej to, czego w radio zobaczyć się nie da.


POKRZYWA



BABKA W CIEŚCIE


BLUSZCZYK KURDYBANEK


CIASTECZKA Z POKRZYWĄ


Do tych BRZYDKICH zjadanych na antenie (klik po przepis) też w maju POKRZYWĘ wkroję 😆


5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję z nad niełatwej dla mnie lektury lubelskiego "Akcentu". Dla niewtajemniczonych chodzi o kwartalnik literacki.

      Usuń
  2. W taką kuchnię świetnie wpasuje się korzystanie ze zdrowej, przefiltrowanej wody :)My na takiej wodzie zaparzamy napary z ziół - delikatny smak takiej herbatki nie jest dzięki filtrowani zaburzany przez posmak chloru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza ze studni moich teściów :-)
      Kiszone ogórki na takiej wodzie są nie do podrobienia.
      W mieście też ratuję się filtrowaniem.

      Usuń
  3. Zaczyna się mój ulubiony czas :) Słonka!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję