Autoreklama

2016/08/17

Blogiem zaczyna rządzić jesień

Na polach żółci się polska mimoza (nawłoć pospolita). Już w sierpniu znoszę regularnie jej wiechcie do domu i układam w wazonach na balkonie. A wiecie, że można z niej parzyć herbatę? (więcej na blogu Klaudyny Hebdy - klik).


Wraz z pierwszym pożółkłym liściem odzyskuję przestrzeń w płucach na głęboki oddech po parnym lecie (choć tegoroczne było całkiem, całkiem). Kocham wrzesień i - jak widać - już się nie mogę go doczekać. Spider sierpień i babie lato też. Po kulinarnych szaleństwach z tłuczkiem i łyżką do lodów, zarządzam odpoczynek od blogowej kuchni. Wolę spacer.

1 komentarz:

  1. O herbacie z mimozy nie wiedziałam, no proszę... piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję

Dudy w makaronie

Lejkowce dęte to ulubione grzyby syna. Świetnie nadają się na farsz do pierogów, ale u nas prawdziwą furorę robią zapieczone z bułką tartą w...