Zajadam się bezłuskowym owsem z jabłkiem w gęstym, malinowym sosie i z odrobiną tłustego, kokosowego mleka. Składniki wyszperałam w spiżarce. Pycha!
Robię też omlety z solą selerową i orkiszowymi grzankami. Wiecie jakie to dobre? Szczegóły już w czerwcu.
A w głowie mam protest przeciwko masowej produkcji żywności, próbuję wyhamować z plastikiem, myślę co i jak mogę zrobić w kwestii mądrzejszego, bardziej zrównoważonego życia.
31/05/2019
30/05/2019
Multigrain: soczewica, ryż, quinoa
Pomysł Malki Kafki z "Good Food": pyszny, sycący - micha białka i węglowodanów, jako dodatek do warzyw albo sama.

Składniki: 1 filiżanka białego ryżu, 1 filiżanka zielonej soczewicy, 1/2 filiżanki czerwonej quinoi, 2 listki laurowe, 2 ziela angielskie i odrobina soli, do podania: 1 łyżeczka oleju/oliwy rozmarynowo-cytrynowej lub z pędami sosny, posiekana natka pietruszki/kolendry.
Ziarna sypię do garnka i przepłukuję kilkukrotnie w zimnej wodzie - pozbywam się gorzkich saponin. Przepłukane zalewam zimną wodą 2 centymetry ponad ziarna, przykrywam garnek i zagotwuję na dużym ogniu. Kiedy woda zawrze, zmniejszam ogień do minimum i gotuję 20 minut. Jeśli ziarna są miękkie, zdejmuję garnek z kuchenki i zawijam go w kołdrę albo koc, żeby ziarna wchłonęły resztę wody i "zamknęły się", będą sypkie.
Danie świetnie podkręca nuta cytrusowo-ziołowa: rozmarynowo-cytrynowy olej/oliwa albo z młodymi przyrostami sosny/świerka/modrzewia (wystarczy na kilka dni włożyć do oleju lub oliwy).
Można zjadać z brokułem, fasolką szparagową, awokado... Posilona idę zamiatać pod domem.

Składniki: 1 filiżanka białego ryżu, 1 filiżanka zielonej soczewicy, 1/2 filiżanki czerwonej quinoi, 2 listki laurowe, 2 ziela angielskie i odrobina soli, do podania: 1 łyżeczka oleju/oliwy rozmarynowo-cytrynowej lub z pędami sosny, posiekana natka pietruszki/kolendry.
Ziarna sypię do garnka i przepłukuję kilkukrotnie w zimnej wodzie - pozbywam się gorzkich saponin. Przepłukane zalewam zimną wodą 2 centymetry ponad ziarna, przykrywam garnek i zagotwuję na dużym ogniu. Kiedy woda zawrze, zmniejszam ogień do minimum i gotuję 20 minut. Jeśli ziarna są miękkie, zdejmuję garnek z kuchenki i zawijam go w kołdrę albo koc, żeby ziarna wchłonęły resztę wody i "zamknęły się", będą sypkie.
Danie świetnie podkręca nuta cytrusowo-ziołowa: rozmarynowo-cytrynowy olej/oliwa albo z młodymi przyrostami sosny/świerka/modrzewia (wystarczy na kilka dni włożyć do oleju lub oliwy).
Można zjadać z brokułem, fasolką szparagową, awokado... Posilona idę zamiatać pod domem.
25/05/2019
Skrzydełka (lub podudzia) na grilla
Aromatyczne, lepkie, kwaskowo-ziołowe - pyszne! Dziś były opiekane w piekarniku, ale przepis jest szykowany na świeże powietrze. Skrzydełka sprawdzają się na grillu, udka lepiej wychodzą w piekarniku.
Składniki:
- 1 kg skrzydełek z kurczaka,
- na marynatę: 200 ml świeżego soku z pomarańczy, 6 łyżek marmolady pomarańczowej lub morelowej, zioła i przyprawy: 4 czubate łyżeczki ziół greckich do sałatek, 2 czubate łyżeczki cynamonu, 1 czubata łyżeczka kurkumy, 1 łyżeczka ostrej papryki (pieprzu cayenne), 2 duże ząbki czosnku, drobno posiekane albo przeciśnięte przez praskę, sól i pierz do smaku,
- masło do obłożenia mięsa (zamiennie można dodać oleju do marynaty).
Składniki marynaty wrzucam do słoika, zakręcam i
porządnie wstrząsam aż się połączą.
Skrzydełka wykładam do dużej miski i zalewam marynatą,
przykrywam szczelnie i wstawiam na noc do lodówki (jak brakuje nocy to chociaż na godzinę - dwie).
Potem wyjmuję je z marynaty (nie wylewam jej!) i
piekę w piekarniku lub na grillu. W trakcie pieczenia przekręcam i skrapiam marynatą. Cukier z marynaty skarmelizuje się i skrzydełka będą
miejscami czarne, ale to nic nie szkodzi – przed podaniem sprawdzam, czy mięso w
środku jest dopieczone.
Wstawiam rondelek na duży ogień, wlewam do niego resztę
marynaty i doprowadzam do wrzenia. Gotuję ja ją kilka minut, aż się zredukuje i
zamieni w sos. Podaję w miseczce z pieczonymi skrzydełkami albo polewam je przed podaniem.
Zamiast pomarańczowego może być sok jabłkowy, wymieszany z marmoladą śliwkową i majerankiem. Przepis wszedł do kanonu domowych obiadów.
Zamiast pomarańczowego może być sok jabłkowy, wymieszany z marmoladą śliwkową i majerankiem. Przepis wszedł do kanonu domowych obiadów.
20/05/2019
Pa ryżanka
Jesteśmy z córką na diecie resztkowej - wyjadamy domowe zapasy i oszczędzamy na ciuchy. Bez obaw - nie głodujemy, u kogoś, kto zawodowo gotuje zawsze znajdzie się jakiś smaczny kąsek. A są jeszcze rosół, jajka i rukola od teściów.
Ryż gotowany na mleku z jabłkiem, rabarbarem, płatkami róży jadalnej i pistacjami. Moje pierwsze tak jasne zdjęcie i do tego w słońcu! (od popołudnia znowu pochmurno i pada)
Ryż gotowany na mleku z jabłkiem, rabarbarem, płatkami róży jadalnej i pistacjami. Moje pierwsze tak jasne zdjęcie i do tego w słońcu! (od popołudnia znowu pochmurno i pada)
18/05/2019
Pancake na zakwasie
Zniknęły w trymiga, więc przepis również tutaj. To syn ochrzcił je pankejkami. Co ciekawe z tego ciasta można też upiec gofry. Radzę je jednak dobrze przypiec i zjadać świeże - chrupiące są tylko na początku.
Składniki na zaczyn (mała porcja): 1 szkl jasnej mąki orkiszowej, 1 łyżka surowego cukru trzcinowego (najlepiej
drobnego), 1 szklanka maślanki lub kefiru (jogurtu naturalnego, jeśli jest bardzo gęsty odrobinę rozcieńczamy wodą), 1/2 szklanki orkiszowego zakwasu (prosto z lodówki, bez
wcześniejszego dokarmiania).
Wszystkie składniki mieszam aż się połączą.
Przykrywam i pozostawiam w temperaturze pokojowej całą noc.
Następnie składniki na ciasto: cały wcześniejszy zaczyn, 1 duże jajko od kur z naturalnego chowu, 4 łyżki oleju i
jeszcze trochę do smażenia, 1/4 łyżeczki soli kamiennej bez antyzbrylaczy, 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, szczypta prawdziwej wanilii lub cukier waniliowy.
Wszystkie składniki krótko miksuję do połączenia
się.
15/05/2019
Neuropsychologia a zakwas
Najnowsze doniesienia z zakresu psychiatrii pokazują, że część neurotransmiterów produkowana jest w jelicie cienkim a za pomocą nerwu błędnego układ pokarmowy i nerwowy są ze sobą doskonale skomunikowane. Tak Drodzy - jesteśmy całością psychofizyczną a mózg to też ciało! Tym bardziej jestem dumna, bo część z tych badań opublikował zespół lubelskich naukowców (prof. Karakuła-Juchnowicz).
Nie bagatelizując roli genomu i innych czynników (środowiska, działań własnych), na samopoczucie wpływa nasza mikrobiota jelitowa (czyli bakterie, które nas kolonizują). Nie od dziś powtarzam, że ważne jest co jemy i co nas zżera. Naturalnie przekwaszone produkty (kiszonki, jogurty, pieczywa na zakwasie) plus błonnik ze strączków, warzyw i owoców, to jest to! I doprawdy nie tak ważne jest czy jecie kimchi czy nasze poczciwe, sumiennie ukiszone ogórki (rzodkiewki, marchew), czy jogurt jest z mleka krowy czy kokosa a chleb żytni czy orkiszowy. Ważny jest jak najbardziej naturalny produkt i proces jego fermentacji.
Wiecie ile bakterii zawiera zakwas chlebowy? W jednej jego łyżeczce jest około 50 milionów komórek dzikich drożdży i 5 miliardów bakterii, przy czym w każdym zakwasie nieco inne i nieustannie zmienia się ich dynamika, oddziałują z mąką, otoczeniem i sobą nawzajem - to prawdziwy ekosystem. Od Matki Natury i do zaszczepienia w naszym jelicie. A więc do rzeczy: przepis na chleb KLIK, klik, mąkę orkiszową kupicie TUTAJ, tam też dostaniecie starter na zakwas orkiszowy. Celowo nie piszę o chlebach żytnich, bo te dobrej jakości można u nas kupić bez problemu.
Acha, zakwas można też dodawać do naleśników, gofrów, ciasta na pizzę a nawet do faworków! Dbajmy o nasze zewnętrzne i wewnętrzne środowisko.
Nie bagatelizując roli genomu i innych czynników (środowiska, działań własnych), na samopoczucie wpływa nasza mikrobiota jelitowa (czyli bakterie, które nas kolonizują). Nie od dziś powtarzam, że ważne jest co jemy i co nas zżera. Naturalnie przekwaszone produkty (kiszonki, jogurty, pieczywa na zakwasie) plus błonnik ze strączków, warzyw i owoców, to jest to! I doprawdy nie tak ważne jest czy jecie kimchi czy nasze poczciwe, sumiennie ukiszone ogórki (rzodkiewki, marchew), czy jogurt jest z mleka krowy czy kokosa a chleb żytni czy orkiszowy. Ważny jest jak najbardziej naturalny produkt i proces jego fermentacji.
Wiecie ile bakterii zawiera zakwas chlebowy? W jednej jego łyżeczce jest około 50 milionów komórek dzikich drożdży i 5 miliardów bakterii, przy czym w każdym zakwasie nieco inne i nieustannie zmienia się ich dynamika, oddziałują z mąką, otoczeniem i sobą nawzajem - to prawdziwy ekosystem. Od Matki Natury i do zaszczepienia w naszym jelicie. A więc do rzeczy: przepis na chleb KLIK, klik, mąkę orkiszową kupicie TUTAJ, tam też dostaniecie starter na zakwas orkiszowy. Celowo nie piszę o chlebach żytnich, bo te dobrej jakości można u nas kupić bez problemu.
Acha, zakwas można też dodawać do naleśników, gofrów, ciasta na pizzę a nawet do faworków! Dbajmy o nasze zewnętrzne i wewnętrzne środowisko.
14/05/2019
Woda w kranach - twarda czy miękka?
Zapracowany założył stację uzdatniania i w wodnym krwioobiegu domu zagościła woda miękka. Kochają ją takie urządzenia jak pralka, zmywarka, ekspres do kawy i czajnik. Ja też, bo na armaturze i płytkach nie ma zacieków, używam mniej detergentów a moja skóra wreszcie nie jest wysuszona. Dopadło mnie jednak pytanie, czy za tę wygodę nie przyjdzie nam zapłacić zdrowiem?
Woda twarda zawiera jony wapnia, żelaza, magnezu i manganu. To one powodują osad, wysuszają i utrudniają spłukiwanie mydła, ale skutecznie mineralizują. Polski profesor medycyny - Aleksandrowicz udowodnił, że picie wody twardej chroni nasze serce i układ krążenia. Woda miękka co prawda lepiej nawilża, ale wysysa minerały, zwłaszcza magnez. Odpowiedzialne jest za to zjawisko osmozy (wyrównywania stężeń).
Owszem, minerały można uzupełnić inaczej niż poprzez wodę ale jest to przeciw skuteczne, skoro pijąc wodę miękką z powrotem narażamy się na ich utraty. Na hurtowe picie wody butelkowanej nie mam zgody (kupuję od czasu do czasu - święta nie jestem). Za dużo plastiku i bezsensowne koszty - jakość tej tańszej jest taka jak z kranu, cierpi środowisko i portfel, zyskuje producent.
Co więc robić? Zostawiliśmy w kuchni - obok miękkiego - ujęcie wody twardej (przydał się niewykorzystany kanał, wreszcie jakaś zaleta starego domu). Używam obu mądrze: jeśli gotuję wywar nalewam wody miękkiej, która skutecznie wysysa z warzyw cenne składniki a ja je potem wypiję. Jeśli natomiast gotuję coś, z czego wodę odlewam, wybieram tę twardą, bo minerały zostaną w tym, co ugotowane. Na surowo też piję wodę twardą, bo jest smaczniejsza, jednak ziołowy napar ugotuję na miękkiej. Pamiętacie dlaczego? Ja tam lubię wiedzieć i mieć wybór.
Woda twarda zawiera jony wapnia, żelaza, magnezu i manganu. To one powodują osad, wysuszają i utrudniają spłukiwanie mydła, ale skutecznie mineralizują. Polski profesor medycyny - Aleksandrowicz udowodnił, że picie wody twardej chroni nasze serce i układ krążenia. Woda miękka co prawda lepiej nawilża, ale wysysa minerały, zwłaszcza magnez. Odpowiedzialne jest za to zjawisko osmozy (wyrównywania stężeń).
Owszem, minerały można uzupełnić inaczej niż poprzez wodę ale jest to przeciw skuteczne, skoro pijąc wodę miękką z powrotem narażamy się na ich utraty. Na hurtowe picie wody butelkowanej nie mam zgody (kupuję od czasu do czasu - święta nie jestem). Za dużo plastiku i bezsensowne koszty - jakość tej tańszej jest taka jak z kranu, cierpi środowisko i portfel, zyskuje producent.
Co więc robić? Zostawiliśmy w kuchni - obok miękkiego - ujęcie wody twardej (przydał się niewykorzystany kanał, wreszcie jakaś zaleta starego domu). Używam obu mądrze: jeśli gotuję wywar nalewam wody miękkiej, która skutecznie wysysa z warzyw cenne składniki a ja je potem wypiję. Jeśli natomiast gotuję coś, z czego wodę odlewam, wybieram tę twardą, bo minerały zostaną w tym, co ugotowane. Na surowo też piję wodę twardą, bo jest smaczniejsza, jednak ziołowy napar ugotuję na miękkiej. Pamiętacie dlaczego? Ja tam lubię wiedzieć i mieć wybór.
13/05/2019
Fotokulinaria majowe
Po przerwie z przyjemnością wracam do pracy. Królują szałwia, szparagi, orkiszowe chleby i wyjątkowo zimny maj.
01/05/2019
Poza kuchnią
Moje myśli odklejają się od kulinariów, choć zawodowo jeszcze eksperymentuję. Czy powrócą? Nie wiem. Może to przesyt, może natłok spraw. Na początku maja mnie tu nie ma.
Subskrybuj:
Posty (Atom)