Trwają remonty: drogi, przyłączy i w domu. To będzie zwariowany miesiąc, dwa a raczej trzy, bo przed nami jeszcze progi edukacyjne. Ekipa przyłączy, domowa i panowie bobybudowiczowie jezdni pracują synchronicznie.
Sprzątając uszczupliłam swój osobisty dobytek o połowę i tutaj też na trochę będę znikać (post od postów to jednak nie głodówka). Nadal uważam, że ważne jest co jemy i co nas zżera, gotuję dla domu i do pracy (czasem widać to w pasku bocznym i na ig). Poszerzam jednak pole widzenia:
bo ważne jest
co ciało mówi o tobie
i o twojej relacji z życiem oraz
co ty mówisz ciału o sobie i swoim życiu.
Będę czekać na Ciebie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Kochana 😙
UsuńO połowę! Nie pojawiło się echo?
OdpowiedzUsuń(Refleksja o poszczeniu-postowaniu mignęła mi też w Powszechnym. Dobrze jest dostrzegać wspólnie.)
Okazało się że mój osobisty dobytek najskromniejszy, więc echo tylko w skutych ścianach 😂😉 Wolę niedużo, ale żegnanie się z minionym to naprawdę trudne emocje a że kilka ostrych zakrętów w życiu było..
UsuńJak się spojrzy na rzeczy zza kilku zakrętów, to czasem okazują się tak bardzo odległe, ale niektóre emocje jeszcze silniejsze. Nie jest łatwo w to wchodzić.
Usuń"Troska jako danie podawane codziennie na obiad nie da się sfotografować" - Walka postu z postowaniem Paweł Bravo
Usuń