Autoreklama

2016/10/17

Porozmawiajmy o starzeniu się ("Nie ma się czego bać" Justyny Dąbrowskiej)

Na remontowanych schodach fragmenty rozmów Justyny Dąbrowskiej z Mistrzami, zatytułowanych "Nie ma się czego bać". Ujmujące, choć oczywiście nie wszystkie jednakowo mocno mnie porywają (jestem w połowie lektury, dozuję sobie przyjemność). Nie wyobrażam sobie życia bez takich książek, bez książek w ogóle, bez druku. Lubię szelest kartek.


I coraz mocniej doceniam poznanie intuicyjne, czytane z emocji, z ciała, z pamięci genetycznej, z archetypów, z niejasnego przeczucia, że tak/że nie, z doświadczeń, których nie da się ująć w słowa. "Tak rozpoznawana rzeczywistość musi istnieć, skoro pewność jej istnienia towarzyszy ludzkości wszędzie i od zawsze" (ks. Adam Boniecki). Warto więc "być w harmonii ze swoimi uczuciami", "być sobą" (Anastazja Nakov - psychiatra, psychoanalityk), mądrzy ludzie mówią jednak: upominanie nie jest pomaganiem, trzeba być ostrożnym i nie oceniać, wystarczy być zwykłym człowiekiem obecnym w życiu innych, na miarę swoich sił kochającym.

Jestem bardzo wdzięczna Autorce za to, że tą książką przywraca nam starość jako dojrzałą mądrość. Dość już mam pogoni za cofaniem liczników ludzkiego ciała, mam czterdzieści trzy lata i nie zżyma mnie myśl, że jestem przed pięćdziesiątką (rozmówcy Justyny Dąbrowskiej powiedzieliby "jaka młoda", co nie?). Komplement jaki chcę usłyszeć? - "pięknie się zestarzałaś" - tylko kto odważny go wypowie?

4 komentarze:

  1. Myślę podobnie o wiekowej dojrzałości, bo właśnie jestem ciut strasza od Ciebie, mam pięćdziesięcioletniego mężczyznę i żyjemy w harmonii ze wszystkim, co mamy, chociaż nie zawsze tak było, ale dojrzeliśmy, i do siebie i do upływającego życia. Uściski jesienne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaufania do siebie, wiary w zdrowie, pogody ducha i mądrości - Tobie, sobie, wszystkim:)

      Usuń
    2. O tak, z przyjemnością odwzajemniam :)

      Usuń
  2. Zgadzam się z Tobą i przyłączam się do życzeń. Myślę o starości, przeczuwam ją w sobie, ale na razie bardziej w naszych Rodzicach i również nie zgadzam się na to, że wokół propaguje się ucieczkę od niej.
    Dziękuję Ci, że poruszasz ważne sprawy. Będę szukać tej książki :-))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję

Zupa kolagenowa

Co bardziej wrażliwych uprasza się o nie czytanie. Zupa gotowana jest bowiem na cielęcych kościach ze szpikiem. Potrzebna każdemu kto pracuj...