2018/10/08

Poniosło nas w las

Zapracowany z koszem za grzybami, ja z aparatem po zdjęcia, na świeże powietrze i relaks, wyruszyliśmy do lasu. Zaskoczył nas brak opieniek i nieprzebrane morze żołędzi pod stopami. Dziki (o ile nie zostały wytępione przez człowieka) będą miały co jeść.


Były prawdziwki i piękna pogoda, będzie zupa, mrożonka na sos i zapas sił na nadchodzący tydzień. W lesie trochę za sucho, drzewa zaatakowała jakaś zaraza (te kropki to nie jest filtr), zieleń powoli żółknie i brązowieje. Jesień. 

10 komentarzy:

  1. Graby często są takie kostropate od porostów, a im bogatszy las, tym bardziej kolorowe ich plamki przypominają moro-maskowanie.
    Były borówki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były😁 czy to dla drzew korzystne czy raczej szkodliwe?

      Usuń
    2. Nieszkodliwe, pobierają tylko sole mineralne z powierzchni, no i spływającą wodę.

      Usuń
    3. Oj to dobrze. Od razu milej patrzeć 😚

      Usuń
  2. Świetne zapasy (i grzybów, i sił).
    Pogodnego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ piękny świat :) dobrze, że baterie naładowałaś :) działaj

    OdpowiedzUsuń
  4. Może warto częściej zażywać takiej terapii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najczęściej 😊 ciekawe czy opieńki będą? 🤔

      Usuń

Dziękuję

Pumpkin spice latte

Najpierw smak kultowego napoju dla dzieci BoboFrut, potem próba odtworzenia pumpkin spice latte ze Starbucksa (najbliższy 180km od domu). To...