Trwa internetowe zasysanie danych. To było nawet zabawne, dopóki chodziło o przenoszenie w świat wirtualny wszystkich przepisów świata (tak, mam w tym udział). Musicie jednak wiedzieć, że apki, które pobieracie, żeby zobaczyć jak wyglądaliście albo będziecie wyglądali za ileśtam lat, umożliwiają wgląd w wasze zasoby (w telefonie wraz z korespondencją). I to już nie jest takie zabawne. Za "bezpłatne" ubezpieczenie na wakacje też płacicie - danymi waszych dzieci. I nawet jeśli to nieuniknione - to pytam - jak wam z tą świadomością?
Czasy radosnej twórczości kulinarnej mam już za sobą. Mniej mnie w społecznościówkach, bo zastanawiam się jak być tam odpowiedzialnie. Po lekturze "Na marne" Sapały (polecam też "Mniej"), "Jak uratować świat?" Szpury, "Patyki i badyle" Zajączkowskiej, nie ma odwrotu.
PS. Słonecznik w naturalnym opakowaniu.
21/07/2019
15/07/2019
Przyroda
Świat dziwaczeje, złośliwieje, popada w skrajności. Pomyślałam - nie dam się. Stajnia Złota Podkowa.
09/07/2019
Zwykłe życie
Żywi nas polska wieś boczniakami, ziemniakami z pola (zawsze u teścia pyszne, ale w tym roku to już przesadził!:)), jajkiem... śpiewa Małomiasteczkowy. Pożądam owsianek z jagodami i śledzi na pajdzie żytniego chleba. I jeszcze racuchów do kawy. Kupiłam "Na marne" Marty Sapały - zwalniam bieg, lubię zwykłe życie.
Byleby nie dać się porwać fali kretynizmu, jaka zalewa świat (sory za dosadność). Żonglerka sensacjami na fb przyprawia mnie o mdłości, mentalność decydentów - przeraża. Odwracam oczy ku zieleni.
Byleby nie dać się porwać fali kretynizmu, jaka zalewa świat (sory za dosadność). Żonglerka sensacjami na fb przyprawia mnie o mdłości, mentalność decydentów - przeraża. Odwracam oczy ku zieleni.
08/07/2019
Fotokulinaria
Uwielbiam robić zdjęcia jedzeniu - nie grymasi i nie ucieka;) Nic jednak tak nie podnosi wartości zdjęcia z jedzeniem, jak apetyczny człowiek:)
Córka w roli modelki i degustatorki.
06/07/2019
Boczniaki
Brat męża (dzięki Arek!) pochwalił się swoim pierwszym własnym zbiorem, zapragnęliśmy i my. Tym bardziej, że obtoczone w jajku i bułce tartej przypominają ukochane przez naszą rodzinę leśne gołąbki, zjadane na chlebie.
Marta Dymek proponuje zamiast jajek mąkę z ciecierzycy rozbełtaną z wodą (pół na pół) i zestaw odpowiednich przypraw do bułki tartej: płatki drożdżowe, papryka (słodka i ostra), sól, pieprz, imbir i odrobinę mielonej kolendry (Nowa Jadłonomia). W wersji wegańskiej też dobre! Smażymy, ale może dałoby się upiec? (smażelina niezbyt zdrowa jest, chociaż stir fry da się przeżyć) Poczytajcie sobie o prozdrowotnych właściwościach boczniaków i do dzieła.
Mi tymczasem ręce i myśli brudzą nalewka z zielonych orzechów włoskich dla Madzi (must have podróżników) i Dukaj (Po piśmie). Wolę jednak cykl Harari: Homo Deus, Sapiens, 21 lekcji. Cała zanurzam się też w czytaniu o kuchni zaangażowanej i przytomnych zakupach (Tygodnik Powszechny 07.07.19).
Marta Dymek proponuje zamiast jajek mąkę z ciecierzycy rozbełtaną z wodą (pół na pół) i zestaw odpowiednich przypraw do bułki tartej: płatki drożdżowe, papryka (słodka i ostra), sól, pieprz, imbir i odrobinę mielonej kolendry (Nowa Jadłonomia). W wersji wegańskiej też dobre! Smażymy, ale może dałoby się upiec? (smażelina niezbyt zdrowa jest, chociaż stir fry da się przeżyć) Poczytajcie sobie o prozdrowotnych właściwościach boczniaków i do dzieła.
Mi tymczasem ręce i myśli brudzą nalewka z zielonych orzechów włoskich dla Madzi (must have podróżników) i Dukaj (Po piśmie). Wolę jednak cykl Harari: Homo Deus, Sapiens, 21 lekcji. Cała zanurzam się też w czytaniu o kuchni zaangażowanej i przytomnych zakupach (Tygodnik Powszechny 07.07.19).
04/07/2019
Pyszna robota
We Własnej Robocie - lubelskich delikatesach na Kościuszki.
Byłam ich klientką zanim zaczęłam współpracę. Mleczną Dolinę kupowałam, masło klarowane w promocji a ostatnio nawet vegeburgera i serek z nerkowców.
Dziś - już w ramach współpracy - miałam okazję zrobić, sfotografować i zjeść coś pysznego (bo jakość ma znaczenie). Zaglądajcie na ich fb - klik i do sklepu.
Byłam ich klientką zanim zaczęłam współpracę. Mleczną Dolinę kupowałam, masło klarowane w promocji a ostatnio nawet vegeburgera i serek z nerkowców.
Dziś - już w ramach współpracy - miałam okazję zrobić, sfotografować i zjeść coś pysznego (bo jakość ma znaczenie). Zaglądajcie na ich fb - klik i do sklepu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








