09/06/2017

Kopytka z fioletowych ziemniaków

Skąd pomysł na takie szaleństwo? Z nudów! Utknęłam w domu na czas remontu i takie są tego efekty. A oto co jeszcze można zrobić z fioletowych ziemniaków - klik.



Składniki na kopytka: pół kilograma fioletowych ziemniaków, 1 jajo od kurki wolnej, 1 szklanka mąki (używam orkiszowej), gałka muszkatołowa i sól do smaku.

Ziemniaki obieram, gotuję do miękkości (uwaga! woda z gotowania tych fioletowych ma szmaragdowy kolor!). Osączam, odparowuję, mielę w maszynce do mięsa (można przecisnąć przez praskę). Dodaję jajko i stopniowo mąkę. Zagniatam szybko zwarte, elastyczne ciasto. 

Zagotowuję wodę w dużym garnku, solę. Ciasto dzielę, formuję w wałki, kroję po skosie na małe kluseczki. 

Wrzucam kopytka do wrzątku. Gotuję 4 minuty od wypłynięcia.


(Nie użyłam żadnych foto-filtrów)

Przepis klasyczny, więc można zrobić i ze zwykłych ziemniaków. Pochodzi z jednej z moich ulubionych książek - "Gotowi, by gotować" Agnieszki Kręglickiej. W moim wydaniu powinno być "Gotowi, by eksperymentować" - pod wpływem gorąca fioletowe ziemniaki bledną, szarzeją wręcz, a wybarwiają się w chłodzie (niczym samochodziki hot wheels, zmieniające kolor karoserii w wodzie albo paznokcie pokryte termicznym lakierem). 

Na koniec je chyba przegrzałam, bo pozostały szare nawet schłodzone (albo barwnik wypłukałam w wodzie). Smakują bardzo podobnie do klasycznych. Bardzo dekoracyjnie wyglądałyby ugotowane i schłodzone w sałatce albo jako purre. Fioletowe ziemniaki, eh.

Dobrej zabawy!

PS. Jeśli chcecie, by po ugotowaniu kopytka zachowały kolor fioletowe ziemniaki ugotujcie w mundurkach!

08/06/2017

Pierogi z kuskusem i gotowanym kurczakiem

Dodatkowo może być jeszcze kukurydza, zioła albo na ostro z chili. Polane masełkiem szałwiowym albo z kleksem ziołowej śmietany.


Składniki na ciasto: 700g mąki pszennej (używam orkiszowej), 1 małe wiejskie jajo, szczypta soli, dobrze ciepłej wody tyle ile ciasto zabierze (1,5-2 szklanki), można dać łyżkę miękkiego masła (oleju kokosowego).
Składniki na farsz: pół szklanki kuskusu, 250g ugotowanego mięsa kurczaka (np. z bulionu, można też wkroić marchew, pietruszkę), puszka kukurydzy lub pokrojone w paski papryczki chili, 2 łyżki śmietany, 2 łyżki masła, sól i pieprz do smaku (inne przyprawy wedle gustu).

Przygotowuję farsz: kuskus zalewam wrzątkiem ok. pół centymetra powyżej linii kaszy i pod przykryciem zostawiam na 5 minut do zaparzenia. Po tym czasie odkrywam do odparowania i rozdrabniam widelcem. Mięso z kurczaka drobno kroję, wrzucam dodatki (kukurydzę, śmietanę, jajko, wystudzony kuskus), doprawiam i mieszam.

Robię pierogi: mąkę sypię do miski, zaparzam chwilę wodą, mieszam. Dodaję jajko, sól i wyrabiam ciasto (ok. 10 minut na stolnicy aż przestanie kleić się do rąk, ale ma pozostać lekko klejące i elastyczne). Rozwałkowuję cienko, wycinam szklanką okręgi, nakładam porcję farszu i sklejam (pomagam sobie szczęką do pierogów). Gotuję w osolonej wodzie 6-7 minut (lub minutę po wypłynięciu na wierzch).

Ćwiczę się w pierogach, może któraś wersja posmakuje synowi. Następne będą dla męża z miętą i serem. I były!



07/06/2017

Przepisy - baza (przepiśnik)

Ten blog jest przede wszystkim dla mnie, choć jest mi niezmiernie miło, jak tu zaglądacie, zostawiacie parę ciepłych słów, coś chcecie przedyskutować. Nie powstał dla lajków, nie dla zysku. Jest moim wirtualnym zeszytem z przepisami, z cytatami, które potrzebuję zapamiętać, są też moje zdjęcia - bo lubię je robić i oglądać. Dziś spis przepisów, które moi domownicy lubią. Nasz mały comfort food, żeby łatwiej było nawigować w kuchni.


Naleśniki - KLIK
Gofry - KLIK
Pampuchy - KLIK
Grzanki z chałki - KLIK

Ciągnik - KLIK
Pleśniak - KLIK
Ciasto ucierane (z miętą) - KLIK
Szarlotka - KLIK
Sernik toffi - KLIK
Sernik brownie - KLIK
Korzenne - KLIK
Pierniczki - KLIK

Pączki serowe - KLIK
Racuchy - KLIK
Szyszki - KLIK 
Kokosanki - KLIK

Kurczak curry - KLIK
Sałatka curry - KLIK
Zupa tajska - KLIK
Spaghetti z pulpetami - KLIK
Kopytka marchwiowe - KLIK
Pizza - KLIK 
Burgery - KLIK 
Kęski - KLIK 
Corn dogi - KLIK
Smażone pulpety - KLIK
Cebularze - KLIK
Sushi - KLIK
Paprykarz szczeciński - KLIK
Udka/skrzydełka dobrze przyprawione - KLIK

Nie umiem powiedzieć dlaczego właśnie one stały się tak ważne i powtarzalne w ostatnich latach. Po prostu tak się stało. Jest jeszcze oczywiście klasyczna pomidorówka, rosół (makaron i podpłomyki zrobione przez Zapracowanego), krupnik i ogórkowa. Kotlety drobiowe a nawet dewolaje (koniecznie z sałatką Colesław zwaną u nas Krzesławem), wrapy... Każdy dom pachnie i smakuje inaczej.

PS. Moje top ileśtam - klik

06/06/2017

05/06/2017

Sushi w domu

Lubimy jeść na mieście (w tempurze, awokado maki, z surową rybą), ale też samodzielnie robimy w domu. Wystarczy opanować kilka ruchów, pomagając sobie bambusową matą. Córka robi to doskonale.


Składniki: paczka ryżu do sushi (okrągły, kleisty), paczka glonów nori, pasta wasabi, ocet ryżowy do sushi, sos sojowy, filet z łososia, pęczek cienkich szczypiorków, marchewka, ogórek, rzodkiewka - pokrojone w cienkie paski, dodatki: sos sojowy, marynowany imbir, ewentualnie czarny sezam do posypania.

Opłukany i odcedzony ryż gotuję jak podaje przepis na opakowaniu. Do lekko przestudzonego dodaję ocet ryżowy, mieszam.
Opłukaną i osuszoną rybę skrapiam sokiem z cytryny i pozostawiam do naciągnięcia na 15-30 minut. Delikatnie solę i smażę na odrobinie oleju z obu stron. Ostudzoną kroję.
Warzywa kroję w paski.

Przygotowuję sobie miseczkę pełną wody z łyżeczką octu ryżowego (będę zanurzała w niej palce, żeby ryż nie kleił się do rąk). Na bambusowej macie kładę płat nori, błyszczącą stroną do dołu. Rozkładam na nim ryż, pozostawiając wolny pas ok. 2 cm wzdłuż najbardziej oddalonego ode mnie boku płata. Delikatnie przyciskam ryż palcami i aby nie kleił się do rąk co jakiś czas zanurzam je w wodzie z octem. Warstwa ryżu powinna mieć gubość 3-5 milimetrów. Mniej więcej na środku robię cienki pasek z pasty wasabi (równolegle do dłuższego brzegu), na nim kładę piętrowo dodatki: warzywa i rybę. Unoszę matę z płatem nori i ciasno zwijam, przytrzymując nadzienie palcami. Uważam, by mata nie podwinęła się pod spód. Wolny brzeg delikatnie moczę wodą z octem, aby się skleił. Powtarzam czynność a potem wszystkie wałeczki kroję ostrym nożem na krążki i układam je na półmisku (nóż też można zwilżać wodą z octem, wtedy się nie klei).
Na koniec posypuję sezamem i podaję z sosem sojowym oraz imbirem (najlepszy młody, różowy). Pycha!

Bez rolowania, w podobnym stylu można zrobić łososia z gomasio - KLIK po przepis.

01/06/2017

Pieczarki - na zdrowie

Rodzina rzuciła mi się ostatnio na pieczone i grillowane pieczarki! Obiegowa opinia głosi, że grzyby są ciężkostrawne i nie ma w nich nic odżywczego, ale to nieprawda.

(Ja lubię na surowo, w plasterkach na chlebie.
Piekę posmarowane odrobinką masła, posolone)

"Pieczarki obniżają poziom tłuszczu we krwi; wspomagają oczyszczanie układu oddechowego z nadmiaru śluzu; posiadają właściwości antybiotyczne i mogą być stosowane w leczeniu zapalenia wątroby typu zakaźnego; wspomagają wytwarzanie białych krwinek, dzięki czemu zwiększają odporność na mikroorganizmy chorobotwórcze; działają przeciwguzowo i mogą powstrzymać pojawienie się pooperacyjnych przerzutów nowotworowych; pobudzają apetyt; działają korzystnie podczas odzyskiwania sił po odrze, powodując, że objawy choroby szybciej dojrzewają i przemijają" (Paul Pitchford "Odżywianie dla zdrowia", s. 601-602). Bardzo dobre dla osób jedzących zbyt dużo mięsa.