Autoreklama

Autoreklama

2018/01/01

Znad miski marchewkowych kopytek

Witam Was serdecznie w Nowym Roku znad miski kopytek (klik po przepis). Wspominałam, że będzie, no to jest - kuchnia polska (klik).



Do tego stopnia polska, że ziemniaki uprawiane u nas masowo dopiero za czasów panowania króla Augusta III Sasa (pierwsze egzemplarze przywiózł królowej Marysieńce Jan III Sobieski), zastąpiłam w kopytkach marchwią, znaną już Słowianom wszesnośredniowiecznym.

A jeszcze kształt kopytek nawiązuje do chińskich gumek - marzenia każdego szkolnego dziecka w okresie PRL-u:) Pachniały tak intensywnie (gumki, kopytka pachną zwyczajowo), że miało się ochotę je nadgryźć, pamiętacie? No więc róbcie i nadgryzajcie (oczywiście kopytka, nie gumki).

Test domowników przeszły bardzo pomyślnie, syn zjadł siedem, córka dwie dokładki a i goście skosztowali.

1 komentarz:

Dziękuję

Foto-zadyszka

Oddałam się pracy tak bardzo, że już w połowie stycznia złapałam zadyszkę. A to przecież dopiero początki.  Zachłysnęłam się, spruła...