2020/08/10

48/2

Otwieram kolejny tydzień projektu i wstawiam zdjęcia. Na początek deszczowo i geometrycznie. Ku pamięci, że musimy oszczędzać zasoby wody.



Kolory na cenzurowanym? 





2020/08/05

48/1

Bardzo podobają mi się wyzwania podjęte przez wielu fotografów robienia i publikowania jednego zdjęcia dziennie przez rok (projekt 365). Duża presja, ja będę robić i publikować zdjęcia z każdego tygodnia (projekt 48). W każdym tyle zdjęć ile zechcę, przez rok. Zaglądajcie :)

Na pierwszym ze zdjęć matka. W świerku ma gniazdo z młodymi, przylatuje je karmić. Dyskretnie oglądam. Na drugim kwiaty papryki. Jeszcze nie wiem słodkiej czy ostrej, się okaże. 
I tak wygląda pierwszy tydzień mojego sierpnia, spider sierpnia :)

2020/08/01

Zdolna do pracy zdalnej

Dawno temu zajmowałam się tematem telepracy z siedzibą w domu, naukowo. Zwracałam wtedy uwagę na różnicę w doświadczaniu czasu pracy i domowego jako rozłącznego, gdy w określonych godzinach jesteśmy niedostępni dla domu, mimo że w nim pracujemy i łącznego, gdzie czynności zawodowe przeplatamy z domowymi (w czasie pracy gotujemy zupę, wieszamy pranie). Dziś bardziej porusza mnie temat izolacji społecznej pracowników online (niektóre firmy postanowiły kontynuować tę formę przy braku obostrzeń). A to nie jest praca dla każdego i prócz zysków generuje również koszty, nie tylko psychiczne (kto zapłaci za prąd i posprzątane "biura"?). 
 
(moja praca on-line w terenie: morwowe drzewa i plantacje dziewanny nagrywane na własnym osiedlu/ulicy) 

Jest też jeszcze jedna kwestia - niektórzy myślą, że kto nie wychodzi codziennie z domu do pracy, ten zawodowo nie istnieje (czytaj: nie pracuje). Zwłaszcza dotyczy to osób (nie ukrywajmy - kobiet), które czas pracy i domowy traktują łącznie. Praca to prestiż, i tu znowu ta on-line z domu jest wersją uboższą.

Lubię pracę samodzielną, zdalną, twórczą, pracowałam tak już dawno, dawno temu (kiedyś w e-learningu, dziś jako twórca treści internetowych - tak, tak niektóre zawody jeszcze nie istnieją w mentalności społecznej), ale nawet dla mnie niektóre konsekwencje takiego rozwiązania są trudne i mszczą się dzisiaj. Dlatego o tym piszę, również z myślą o edukacji zdalnej, bo są tu pewne analogie.

2020/07/23

Slow

"Wszystko jest energią. Dostrój się do częstotliwości tego czego pragniesz a w nieunikniony sposób stanie się to Twoją rzeczywistością. To nie filozofia, to fizyka" Albert Einstein. Tym niemniej czas trochę przyspieszyć ;)

(w skrzyniach zakwitły nagietki, owocują pomidory i ogórki, pachną maciejki i mięta)



(hortensja przekwitła, sałata i melisa nie wzeszły, kształtów nabiera kolejna rzodkiewka)

2020/07/19

Morwa biała

Coraz mniej interesuje nas to co importowane a coraz bardziej lokalne i zapomniane, co mnie cieszy. Każdy region ma swoje super foods, nie musimy wyżerać innym, produkując niebotyczny ślad węglowy.


Retro owoc, ktoś jeszcze pamięta? Smakuje słodko, miodowo. Na zdjęciu morwa biała ale jest jeszcze czarna (dziękuję temu, kto mi ją znalazł w starej części mojego osiedla). Dojrzewają.


Regionalnie, slow, zero waste - to najnowsze trendy. I poza węglowym zmniejszanie swojego śladu wodnego. Czterominutowy prysznic? No nie jest łatwo, trzymajcie za mnie kciuki.

2020/07/12

Ciasto marchewkowe z mascarpone i praliną orzechową

Brzmi pysznie, prawda? I tak smakuje.



ROBIMY PRALINĘ - polecam zrobić wcześniej i więcej, super nadaje się na posypkę do musli
Składniki:
  • 185 g cukru
  • 4 łyżki wody
  • 200 g zmieszanych migdałów i orzechów włoskich

Orzechy/migdały kruszymy. Cukier wsypujemy do rondelka i zalewamy wodą. Podgrzewamy nie mieszając aż powstanie karmel w kolorze bursztynu (cierpliwości). Wrzucamy orzechy, mieszamy i niezwłocznie (zastyga w mig!) rozsmarowujemy na papierze do pieczenia. Wystudzone kruszymy.

ROBIMY CIASTO - nikt nie zgadnie, że jest z marchewek, smakuje jak piernik
Składniki:
  • 4 jajka,
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 szklanki mąki
  • 2 nieubite szklanki tartej marchwi
  • 1 płaska łyżeczka sody,
  • 1 płaska łyżka proszku do pieczenia
  • przyprawy korzenne
  • można też dać garść orzechów, migdałów albo suszonych moreli

Jajka ubijamy z cukrem na puszysto, następnie stopniowo dodajemy miękkie masło cały czas ubijając. Do drugiej miski przesiewamy mąkę, mieszamy z przyprawami, proszkiem do pieczenia i sodą. Stopniowo wsypujemy mąkę do masy jajecznej, mieszając. Teraz łączymy wszystko z marchwią i bakaliami.
Pieczemy około godzinę (do tak zwanego suchego patyczka) w 200 stopniach. Studzimy.


ROBIMY MASĘ - podana ilość wystarczy na udekorowanie ciasta, jeśli chcemy je jeszcze przełożyć dajmy 350g mascarpone, 250 śmietanki i posłodźmy 4 łyżkami.
Składniki:
  • 250g mascarpone
  • 200 g śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru lub miodu

Wszystkie składniki ubijamy na gładki krem (3-4 minuty mikserem na dużych obrotach).

Na przestudzone ciasto nakładamy krem mascarpone i posypujemy praliną orzechową, można też dać cząstki pomarańczy.


2020/07/02

Ryba w soli

Ma rację Samon Nosfrat autorka książki "Cztery składniki", że sól nie tylko odpowiada za słoność potrawy, ale przede wszystkim wydobywa inne smaki i podkręca jej aromat. Najlepszym tego przykładem jest ryba w soli.


Mam fioła na punkcie dań z jak najmniejszą ilością składników. Chleb: mąka, woda i sól, a dziś tylko sól i ryba (a dokładniej dwa pstrągi).
Sól polska kłodawska, kamienna gruboziarnista, bez antyzbrylaczy. Wysypujemy nią spód na jeden - półtora centymetra, układamy ryby  (całe, ze skórą) i przykrywamy je solą. Po zapieczeniu (20-30 minut w 200 stopniach) powstanie solna skorupka. Jak ją rozbijemy, wyjmiemy rybę i dobrze otrzepiemy wcale nie będzie za słona, raczej miękka i aromatyczna, po prostu pyszna. 


(pstrąg w soli, zimowe zdjęcie do gazety)

Więcej w temacie ryb napisałam tutaj - KLIK.

2020/06/29

Nowe media

Po pandemii stało się jasne, że internet jest dobrym narzędziem zawodowych i osobistych kontaktów - odpowiednio używany. Zaczęło się w nim dziać coś, co niezmiernie mnie cieszy - ludzie zaczęli w nim stawiać granice. Publikujesz niedopuszczalne treści na mojej tablicy - wypad, korzystasz z darmowej wiedzy, którą oferuję, a nie chcesz wesprzeć polecanej przeze mnie akcji zbiórki pieniędzy na szczytny cel - odlajkuj i nie obserwuj, nie wspieram pasożytnictwa. 
Druga sprawa - ważniejsza stała się treść przekazu i wow - naturalność, a nie forma. Bez profesjonalnego oświetlenia, pełnego makijażu i magazynowych wnętrz, mówi się o tym, co ważne: dlaczego idę na wybory, w jaki sposób troszczyć się o polską przyrodę, komu dziękuję za dobrą robotę.. wreszcie. Takie media to ja rozumiem! Aż chce się je tworzyć.

(wschodnie okno domu)
(okno zachodnie)

2020/06/23

W roli psa

Suni nie ma od marca, przeżyła z nami 12 lat. Kocica nie dowierza, że jej nie ma. Nie to, że tęskni - żyli jak pies z kotem, choć akurat pies kota był gotów polubić, gorzej kot.  Myślicie, że nauczy się szczekać?;)


Uprzedzam oferty - nie, nie chcemy drugiego psa. Wciąż jesteśmy w żałobie po tamtym.

2020/06/22

Fotografka wzruszeń

Pozowane i stylizowane zdjęcia tylko w fotografii kulinarnej. Pamiątkowe, rodzinne mają chwytać chwilę i pokazywać emocje. Takie jest moje zdanie. Poniżej kobiety - jak miłość spływa od najstarszej do najmłodszej:)


Bawiące się dzieci, ich otwartość i radość mnie wzruszają. 


Nie traćcie jednak czujności - przekazują sobie kamienie, którymi - jak wiadomo - można się obrzucać;) Mężczyźni i ich relacje? Kiedyś zgłębię ten temat, teraz bardziej interesują mnie dojrzałe związki dojrzałych ludzi. 


Marzę, by sfotografować tę piękną parę jeszcze nie raz:)

48/2

Otwieram kolejny tydzień projektu i wstawiam zdjęcia. Na początek deszczowo i geometrycznie. Ku pamięci, że musimy oszczędzać zasoby wody. K...