Autoreklama

Autoreklama

2018/04/30

Kisielki z kudzu

Kudzu należy do rzędu strączkowców i dziko rośnie w Azji (Chiny, Japonia) oraz zwrotnikowych i podzwrotnikowych rejonach Ameryki. Jego korzeń - za sprawą izoflawonów - stabilizuje system nerwowy (klik).



Wysuszony i połamany wygląda jak kreda, sproszkowany przypomina mąkę ziemniaczaną (i tak też smakuje). W komentarzach znajdziecie link od zaprzyjaźnionej blogerki na temat produkcji kudzu, zajrzyjcie tam koniecznie.

Jako skrobia kudzu może być z powodzeniem dodawany do żywności: sosy czyni jedwabiście gładkimi, soki odrobinę zagęszcza, dając efekt lekkich kisielków do picia. Dodany łącznie z agarem sprawi, że uzyskamy galaretkę. Poniżej przepis na kisiel z kudzu.

Składniki: 1 szklanka naturalnego soku, 2-3 łyżeczki sproszkowanego kudzu, opcjonalnie owoce i/lub płatki zbożowe

Wysuszone kawałki korzenia kudzu kruszę w moździerzu na proszek (można je zmielić w młynku). Odlewam kilka łyżek soku, resztę zagotowuję w rondelku. Odlany sok mieszam z kudzu, wlewam do gotującego się soku, mieszając. Trzymam chwilę (minutkę) na ogniu aż kisiel się zagotuje i zgęstnieje. Dodatek pokrojonych owoców czy płatków zbożowych sprawi, że będzie bardziej sycący ale nie jest konieczny.

Nasze ulubione kisielki kudzu to ananasowy (bo naturalnie słodki), pomarańczowy ze szczyptą trzcinowego cukru (słodko-winny) i jabłkowy z cynamonem (z uwagi na obecność pektyn wychodzi najgęstszy). Pycha!

2 komentarze:

  1. Wczoraj akurat czytałam to: https://cultivateddays.co/article/a-singular-pursuit/, ale kudzu jeszcze nie jadłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite! Dzięki wielkie. Z dużym szacunkiem dla ciężkiej mądrej pracy ludzkich rąk będę używała.

      Usuń

Dziękuję

We własnym tempie i stylu

"Nie poganiaj mnie, bo tracę oddech i gubię rytm" to moje ulubione słowa Kory. Uwielbiam pracować i żyć we własnym tempie, płynąć ...