2018/04/22

Toruń moim okiem

Niereportażowo, może trochę zaskakująco, tak na moje oko. Zaczynamy od Wisły. Zdjęcia są naturalne, bez filtrów i zmian w postprodukcji. Tam po prostu jest tak pięknie.


Podtytuł - Jak lubelskie pierniki miasto zwiedzały (oczywiście meleksem). A teraz rzut oka na Toruń krzyżacki, pachnący piernikami, bajkowy (Kępa Bazarowa, Teatr Baj Pomorski).


Dwa dni w oderwaniu od codzienności a musicie wiedzieć, że Toruń bawi się świetnie (dzięki Aga!).

6 komentarzy:

Dziękuję

Kolejny dzikun - dziewanna

Dla szefowej z Bingen pożeniona z rybą (kto ma słabe i smutne serce, ten powinien ugotować z nią dziewannę), ale według mnie to nie wykorzys...