14/05/2018

Quo vadis?

Literacko z pytaniem "dokąd zmierzamy?" zmierzcie się u Tokarczuk (klik), naukowo odpowiedzi szukajcie w Homo deus. I nie mówię, że nie będzie bolało, bo to książka, która zmienia i strasznie wkurza. 
PS. Może jej jednak nie czytajcie, bo tak jak się nie da odzobaczyć czegoś na co patrzeć nie chcieliśmy, tak też nie da się wymazać z pamięci jej tekstu. Serio.

"Dużo bardziej śmiertelne zagrożenie niż Al-Kaida stanowi Coca-cola" Yuval Noah Harari

W kolejce czeka "Bóg nie jest automatem do kawy". Z Masłowskiej na razie zrezygnowałam, choć w necie szumią, że mam czego żałować. Rozpuściłam kasę na Stinga z Shaggym, bo bez tańca nie ma różańca.

13/05/2018

Haiku z życia

Czasem próbuję streścić dzień, tydzień czy problem w kilku słowach. 


być ekstrawertykiem
na potrzeby rynku
nie potrafię

jestem w domu 
kimś kogo sama 
chciałabym mieć

nauka odpuszczania
poziom podstawowy
niezaliczony

moje życie zaczyna się
od środka
i toczy na peryferiach

milion 
niepotrzebnych czynności
wykonam

09/05/2018

Praca w maju

Koncentruje się wokół retro-konfitur z derenia i pigwowca a także alergików i wegan - czym zastąpić co w kuchni szefowej z Bingen. Szczególnie ciepło zapraszam więc osoby na różnych dietach bez: jaj, nabiału, glutenu, cukru - KLIK.



Miałam dalekosiężne plany zabrać Was w plener nad staw, gdzie rośnie bluszczyk kurdybanek, ale nasza majówka - suto zakrapiana wirusem - skończyła się w łóżku, gdzie jeszcze potrwa. Stąd moje eksperymenty i podsumowania kulinarne.

06/05/2018

Marynowane tofu

Kiedyś w podobny sposób zamarynowałam bieszczadzki bundz (Katarzyna Rozmysłowicz, Kuchnia wegetariańska s. 69). W sklepach łatwiej jednak dostać jest tofu, które dzięki marynatom nabiera ciekawego smaku.



Przepis Malki Kafki na TOFETĘ (God Food)
Marynata: pół szklanki soku z cytryny, pół szklanki wody, 3 czubate łyżeczki soli, po 2 dobach olej do zalania (rzepakowy, konopny), 2 łyżki mieszanki ziół (ja lubię te - klik).
Tofu należy najpierw zalać na 2 doby marynatą, potem osączyć i zalać olejem z ziołami. Można użyć tofu wędzonego.

Przepis Kasi Rozmwysłowicz (Kuchnia wegetariańska)
Marynata: 2 szklanki mocnego naparu z czarnej herbaty, 1 mały kawałek świeżego imbiru, kilka ziaren czarnego pieprzu, 1 łyżeczka brązowego cukru, 2 łyżki ciemnego sosu sojowego.
Tak zamaronowane tofu zostawiamy na noc. Gotowe układamy na liściach sałaty.

Proporcje podaję na 1 kostkę twardego tofu, osączoną i pokrojoną w centymetrowe kawałki.
Przepis na marynatę tofu do smażenia - KLIK.

02/05/2018

Olej konopny

Uprzedzę żarty - konopie siewne (Cannabis sativa) nie zawierają substancji psychoaktywnych i nie dostarczą wam tak zwanego haju. Za to leków naturalnego pochodzenia, tkanin, biodegrodowalnego plastiku, żywności czy olejów napędowych - tak. 



Mają doskonałe proporcje kwasów omega i paletę aminokwasów (również egzogennych, czyli takich które trzeba dostarczyć z zewnątrz), do tego łatwo przyswajane białko oraz witaminę E (i mniej niż 0,2% THC, jakby kto się obawiał). Na naszych ziemiach w formie dzikiej od epoki brązu, a może i wcześniej. Drzewiej bardzo były popularne.

Długo szukałam oleju, który będzie stał w mojej szafce zawsze i smakował do wszystkiego. No i znalazłam. Mąka i ziarna konopne są nieco rustrykalne, ale smak oleju jest zaskakująco łagodny (a ten moim zdaniem nie powinien zdominować potrawy). 



Surówki z kapusty Oli Herkules ("Mamuszka" s. 90 - klik) i sałatki z fasoli Sabriny Ghayour ("Persiana", s. 163) smakują z nim bosko. Tę drugą na pewno zamieszczę na blogu jak tylko pojawi się świeża fasola, bo będę ją pewnie wtedy jadła na okrągło. Olej konopny pasuje nawet do budyniu gryczanego! (klik)