14/02/2017

Tiramisu

Szybki deser nie tylko dla zakochanych i kochających. Klasyk.


Składniki: 250g serka mascarpone, 200ml śmietany kremówki 36%, 3 łyżki cukru pudru, kilka kropli olejku pomarańczowego lub migdałowego, biszkopty (najlepiej "kocie języczki"), 1 szklanka mocnej kawy (można dać do niej 1/4 szklanki amaretto lub baileysa), do dekoracji: wiórki dobrej gorzkiej czekolady, skórka z pomarańczy lub dobre kakao w proszku.

Śmietanę ubijam mikserem aż stanie się lekko sztywna, dodaję mascarpone, cukier puder i ubijam jeszcze przez chwilę. Kawę mieszam z likierem, maczam w niej delikatnie biszkopty (najlepiej tylko z jednej strony, żeby potem ciasto nie tonęło w kawie). Kawowe biszkopty układam na dnie naczynia (użyłam szklanego, prostokątnego, ale fajnie wychodzi też w deserowych szklaneczkach), na to daję warstwę kremu. Jeśli naczynie jest mniejsze można ułożyć dwie takie warstwy. Dekoruję (w wersji klasycznej posypując kakao) i wstawiam do lodówki na kilka godzin. Wszystkiego smacznego!

Dla ambitnych pełna wersja z własnoręcznie robionymi biszkoptami - klik.

11/02/2017

Rozsądne jedzenie - boks i inne zapasy

Jeśli mamy coś z prepersa (jak przetrwać na zgliszczach cywilizacji?) lubimy robić zapasy. To atawizm, któremu naprawdę trudno się oprzeć - lepiej mu ulec, ale z głową. 


(grzybki zbierał i robił mąż)

Po pierwsze szafka z niepsującymi się produktami (sucha fasola, brązowy ryż, kasza, makarony, miód) - to nas powinno nieco uspokoić. Po drugie mały comfort food w zamrażarce (dla mnie jest to rosół na nagłą niemoc po gorączce, dla Zapracowanego... eh, szkoda gadać). W spiżarce kilka słoików z czymś własnym (wiśnie do grzańca, trochę dżemów, grzyby), w lodówce wiejskie jaja. Przetrwamy! 

A teraz najważniejsze - trzeba to regularnie przeglądać, bo żeby nie kupować na zapas trzeba się stale naocznie przekonywać ile się do tej pory kupiło.

07/02/2017

Korzenny kisiel z pomarańczy

Pomarańcze są wychładzające, więc świetnie sprawdzają się w gorączce, zaopatrując nas dodatkowo w witaminę C. Jednak zmarzluchom polecam raczej kisiel z ich soku z rozgrzewającymi przyprawami i płatkami owsianymi albo kompot z pomarańczy i marchwi.

Składniki na kisiel: 1 szklanka świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy, 2 łyżeczki skrobi z kuzu* (tapioki, kukurydzianej lub ziemniaczanej - do wyboru), przyprawy korzenne (świetnie sprawdza się galgant i goździki).

1/4 szklankę soku mieszam z kuzu. Resztę zagotowuję w rondelku z korzennymi przyprawami. Jak zaczyna wrzeć wlewam skrobię z sokiem do gotującego się płynu, mieszając. Trzymam chwilę na małym ogniu aż kisiel się zagotuje i zgęstnieje. Można dosłodzić miodem albo wkroić słodkiego ananasa i dodać płatki (po zamieszaniu pięknie wirują). Zjadamy jeszcze ciepłe.

* skrobia kuzu wspiera jelita, pisałam o niej tutaj - klik a zestaw pomarańcze-ananas-owies jest dobry na stawy i ścięgna; wypróbujcie też kisiel z soku ananasowego z płatkami jaglanymi - klik (mój ulubiony).

03/02/2017

Sernik brownie

Jest równie smaczny, co niefotogeniczny, najlepszy jeszcze ciepły.


Składniki na masę brązową
200 g dobrej, gorzkiej czekolady, 
kostka masła (200 g), 
2/3 szklani (ok. 250 g) cukru pudru, 
3 jajka, 
1/2 szklanki mąki (ok. 100 g, można użyć orkiszowej), 
na białą masę
500 g białego sera kremowego (wiejski mielimy w maszynce, z gotowych polecam Piątnicy), 
1/3 szklanki (ok. 150 g) cukru pudru, 
2 jajka i cukier z prawdziwą wanilią burbon (zamiennie można dać przyprawy korzenne i/lub olejek pomarańczowy), 
200 g drylowanych wiśni, borówek lub malin (można użyć mrożonych).

Blaszkę (20x30) wykładam papierem do pieczenia.


Robię masę serową
Ucieram ser z cukrem (1/3 szkl), jajkami i cukrem waniliowym aż masa będzie gładka.
Rozgrzewam piekarnik do 175 stopni.

Robię masę czekoladową

Czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej (garnek z czekoladą w garnku z wodą), lekko studzę. Masło i cukier (2/3 szkl)  miksuję na gładko. Następnie dodaję 3 jajka, wbijając kolejno po jednym i dobrze miksując przed kolejnym. Wlewam roztopioną czekoladę, miksuję, dodaję mąkę i miksuję.
Do blaszki wykładam masę czekoladową, wyrównuję, na nią masę serową i dekoruję owocami.

Piekę godzinę, studzę w ciepłym, otwartym piekarniku. Przed podaniem posypuję dobrym kakao.
PS. Można wyłożyć 3/4 masy czekoladowej, na to wyłożyć masę serową a z reszty masy czekoladowej szprycką do ciasta zrobić kratę i ułożyć w niej owoce. Czasem bawię się i resztą czekoladowej masy robię po wierzchu artystyczne "maziaje".


Rozsądne jedzenie - antylans na przednówku

W podwiędłych warzywach i owocach nie ma nic zdrożnego. Jeśli tylko nie mają innych zmian (ślady pleśni dyskwalifikują od razu), zwykła utrata wody nie czyni je mniej wartościowymi. Przeciwnie - są lżej strawne i są jak kondensaty - wrzucone do zupy dadzą stuprocentowo zdrowy wywar (ciekawe, że susz nie budzi naszych obaw, a przecież jest pozbawiony wody niemal całkowicie).


(tak wyglądają prawdziwe warzywa na przednówku)

Na młodą włoszczyznę musimy jeszcze poczekać - jeju, dopiero luty! - ale może szczypior i natka na własnym parapecie? 

02/02/2017

PRL słodkie

Smaki mojego dzieciństwa - top five przepisów z zeszytu mojej mamy. Ponadczasowe, bo lubiane również przez moje dzieci. Co jest dla Was numerem jeden?


pączki serowe - klik

 kokosanki - klik

szyszki - klik

ciasteczka przez maszynkę - klik

półksiężyce - klik