2018/02/20

Masełko z pieczonych jabłek

W spiżarce o tej porze roku mam koszyk pomarszczonych jabłek. Te, z których jedynie uszła woda (bez pleśni i innych oznak zepsucia) myję i układam w żaroodpornym naczyniu. Piekę 20 minut w 200 stopniach. 


Gdy są jeszcze ciepłe zdejmuję z nich skórki i wybieram miąższ, zostawiając gniazda nasienne. Miąższ zgniatam widelcem z sokiem, który zebrał się na dnie żaroodpornego naczynia podczas pieczenia i z odrobiną zimnego masła. To jest pyszne! Do orkiszowych naleśników jak znalazł.



Pieczenie zarówno owoców, jak i warzyw wydobywa z nich słodycz. Uwielbiam pieczone jabłka, gruszki i dynie. Buraki lubię piec w plasterkach, bez tego całego zawijania w sreberka i długiego czekania. Jeśli potrzebuję całe, kupuję parowane - tak jest oszczędniej.

2 komentarze:

Dziękuję

Zaniechuję

Poniedzielski pisze poniechując słowa, a ja żyję zaniechując obowiązki, cudze - stopniowo i konsekwentnie. Piękna, lekko mroźna o por...