2016/07/12

No i zaczęło się - wiśniobranie!

Domek miejski, ogródek żaden a winogrona i wiśnie są (pigwa, jabłka, mirabelki, do niedawna również porzeczki)! Dziś zbiór że tak powiem do celów komercyjnych;), z foto-ogonkami. Prawdziwa robota z drylowaniem, pakowaniem i kuchnią jak po zbrodni - jutro.


Kisielek? - przepis powędrował w świat, dziś można go znaleźć tutaj - klik.

2 komentarze:

  1. Ja dziś po pierwszej turze drylowania, nie czuję pleców. Dżemy i kompot jak na razie. A drzewa wyglądają jakby nic nie było zrywane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaproś szpaki;)
      U nas dżemy (będą do naleśników), wiśnie kandyzowane i syropy (do grzańca zimą). I pomrożone do ciast! Pleców powiadasz? Mi nogi wchodziły nie powiem gdzie.

      Usuń

Dziękuję

Pumpkin spice latte

Najpierw smak kultowego napoju dla dzieci BoboFrut, potem próba odtworzenia pumpkin spice latte ze Starbucksa (najbliższy 180km od domu). To...