07/11/2017

Zielono mi, szpinakowo

A jednak lubię listopad, zamglony, minimalistyczny, bez liści, z leciutkim mrozem o poranku. Joanna ma rację, że światło w tym miesiącu jest niskie i krystaliczne. Trzeba tylko dobrze rozplanować dzień, by zdążyć je złapać.


Jak wiecie bloguję zawodowo i mam do Was prośbę, bo nie jestem zbyt dobra w promocji. Jeśli możecie/chcecie to udostępniajcie proszę moje wypisy stąd i stąd. Będzie mi niezmiernie miło. Wszystkim, którzy już, bardzo dziękuję za dotychczasowe i przyszłe starania.

A na zdjęciu maślanka i szpinak - będzie lazania. Lubicie?

Raz-dwa-trzy jedno oko patrzy

Oko aparatu albo oko kota :-)


Tymczasem na rodzinnej imprezie ze słodkości dwa szlagiery - klik, klik i jedna nowość - KLIK. Tak na oko trudno było zgadnąć z czym ta tarta?

03/11/2017

Listopad z kawą i książką

Wraz z kotem i pod ciepłym kocem. Na blogu zawodowym polecam kawę orkiszową zmieszaną z odrobiną kawy naturalnej, nazywaną pieszczotliwie "Jeziorem Bodeńskim" - KLIK. Ze smakowych mam słabość do pomarańczowej, z baleys'em albo z miętowym prądem.


Właśnie przeczytałam Jak wyprostować koło? Joanny Szczepkowskiej - genialny zbór opowieści metaforycznych o życiu, wyszperany w osiedlowej bibliotece. Lepszy niż Masłowskiej Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu. Cóż, widocznie wolę prostować koła 😉☕☕

Sos dyniowy z ciecierzycą i kalafiorem

Pieczony czy smażony kalafior (również w panierce jak kotlet) świetnie zastępuje w potrawach mięso. Nawet syn zajada się wrapami z kalafiorowymi kęskami. Dziś kalafior "po indyjsku", choć z widokiem na listopadowy Lublin.


Składniki: 200g ugotowanej ciecierzycy (można użyć ze słoika/puszki), 1 kalafior podzielony na różyczki, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, słoiczek sosu dyniowego (zamiennie może być sos korma, możemy też zmieszać oba), 50g mąki z migdałów (przydaje się zwłaszcza, jak używamy sosu dyniowego), przyprawy: kumin, kurkuma, sól i pieprz młotkowany z kolendrą, coś ostro piekącego jak imbir, galgant albo ostra papryka, 6 łyżek oleju kokosowego, trochę szczypiorku do posypania.

Na dwóch łyżkach oleju kokosowego obsmażam różyczki kalafiora, doprawiam solę i pieprzem. Ciecierzycę odcedzam (jeśli gotuję to do miękkości z kurkumą i gorczycą, pod koniec solę). Wszystko przekładam do miski.

Na oleju kokosowym szklę cebulę, potem czosnek, przyprawiam i zalewam wszystko sosem. Gotuję 10 minut, pod koniec dodając stare migdały (mąkę migdałową). Jeśli sos jest zbyt gęsty można rozcieńczyć go mleczkiem kokosowym bądź migdałowym. Do podgotowanego sosu dorzucam kalafior i ciecierzycę i gotuję jeszcze 5 minut. Posypuję szczypiorkiem, podaję z ryżem (razowym lub basmati).

Wpisuję na listę swoich kulinarnych hitów - klik, tak mi smakuje!

26/10/2017

Żelatyna do picia

Sporo idzie mi na jedzenie, ale może mniej na leki? Codziennie piję żelatynę, bo zwiększa elastyczność ciała i wpływa pozytywnie na stawy i kości. Zjadam też zupy kolagenowe  (klik po przepis) i nie odmawiam jak teściowa częstuje galaretą z nóżek (o szprotkach wspominałam?). Mam słabą tkankę łączną i nie chcę wpaść w kłopoty. Dzięki Ci Julito Bator (Młodziej, piękniej, zdrowiej) za tani i prosty sposób na zdrowie.



Dwie łyżeczki żelatyny rozpuszczam w niewielkiej ilości wrzącej wody, dodaję sok z pomarańczy (lub cytrynę z wodą) i piję codziennie. Dobrze smakuje. Wiedzieliście, że żelatyna dodatkowo poprawia trawienie nabiału i ziaren? Naturalnie przy kuracji kolagenowej ważna jest też duża porcja warzyw, najlepiej zielonych.