Coraz mniej interesuje nas to co importowane a coraz bardziej lokalne i zapomniane, co mnie cieszy. Każdy region ma swoje super foods, nie musimy wyżerać innym, produkując niebotyczny ślad węglowy.
Retro owoc, ktoś jeszcze pamięta? Smakuje słodko, miodowo. Na zdjęciu morwa biała ale jest jeszcze czarna (dziękuję temu, kto mi ją znalazł w starej części mojego osiedla). Dojrzewają.
Regionalnie, slow, zero waste - to najnowsze trendy. I poza węglowym zmniejszanie swojego śladu wodnego. Czterominutowy prysznic? No nie jest łatwo, trzymajcie za mnie kciuki.







