2016/04/25

Goło i wesoło

Córka ma kota, na punkcie kotów, a że ma również uczulenie na kocią sierść mamy w domu małą plagę egipską (rzekomo z Ameryki Północnej pochodzącą).


Co rano głośno domaga się jeść, pieszczot i słońca. Na stwierdzenie, że przykro nam, ale tydzień zapowiada się pochmurny woła głośno: OŁNOOOŁ!


Potrafi mówić też A MAMA? i HELOOOŁ;))) A to w ogóle kot jest???

6 komentarzy:

Dziękuję

Zaniechuję

Poniedzielski pisze poniechując słowa, a ja żyję zaniechując obowiązki, cudze - stopniowo i konsekwentnie. Piękna, lekko mroźna o por...