20/05/2019

Pa ryżanka

Jesteśmy z córką na diecie resztkowej - wyjadamy domowe zapasy i oszczędzamy na ciuchy. Bez obaw - nie głodujemy, u kogoś, kto zawodowo gotuje zawsze znajdzie się jakiś smaczny kąsek. A są jeszcze rosół, jajka i rukola od teściów.


Ryż gotowany na mleku z jabłkiem, rabarbarem, płatkami róży jadalnej i pistacjami. Moje pierwsze tak jasne zdjęcie i do tego w słońcu! (od popołudnia znowu pochmurno i pada)

18/05/2019

Pancake na zakwasie

Zniknęły w trymiga, więc przepis również tutaj. To syn ochrzcił je pankejkami. Co ciekawe z tego ciasta można też upiec gofry. Radzę je jednak dobrze przypiec i zjadać świeże - chrupiące są tylko na początku.



Składniki na zaczyn (mała porcja): 1 szkl jasnej mąki orkiszowej, 1 łyżka surowego cukru trzcinowego (najlepiej drobnego), 1 szklanka maślanki lub kefiru (jogurtu naturalnego, jeśli jest bardzo gęsty odrobinę rozcieńczamy wodą), 1/2 szklanki orkiszowego zakwasu (prosto z lodówki, bez wcześniejszego dokarmiania).

Wszystkie składniki mieszam aż się połączą. Przykrywam i pozostawiam w temperaturze pokojowej całą noc.

Następnie składniki na ciastocały wcześniejszy zaczyn, 1 duże jajko od kur z naturalnego chowu, 4 łyżki oleju i jeszcze trochę do smażenia, 1/4 łyżeczki soli kamiennej bez antyzbrylaczy, 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, szczypta prawdziwej wanilii lub cukier waniliowy.

Wszystkie składniki krótko miksuję do połączenia się.
Nakładam łyżką (ciasto jest ciągnące, zwarte, nie rozlewa się na boki) i smażę z obu stron na złoto.



15/05/2019

Neuropsychologia a zakwas

Najnowsze doniesienia z zakresu psychiatrii pokazują, że część neurotransmiterów produkowana jest w jelicie cienkim a za pomocą nerwu błędnego układ pokarmowy i nerwowy są ze sobą doskonale skomunikowane. Tak Drodzy - jesteśmy całością psychofizyczną a mózg to też ciało! Tym bardziej jestem dumna, bo część z tych badań opublikował zespół lubelskich naukowców (prof. Karakuła-Juchnowicz).



Nie bagatelizując roli genomu i innych czynników (środowiska, działań własnych), na samopoczucie wpływa nasza mikrobiota jelitowa (czyli bakterie, które nas kolonizują). Nie od dziś powtarzam, że ważne jest co jemy i co nas zżera. Naturalnie przekwaszone produkty (kiszonki, jogurty, pieczywa na zakwasie) plus błonnik ze strączków, warzyw i owoców, to jest to! I doprawdy nie tak ważne jest czy jecie kimchi czy nasze poczciwe, sumiennie ukiszone ogórki (rzodkiewki, marchew), czy jogurt jest z mleka krowy czy kokosa a chleb żytni czy orkiszowy. Ważny jest jak najbardziej naturalny produkt i proces jego fermentacji.

Wiecie ile bakterii zawiera zakwas chlebowy? W jednej jego łyżeczce jest około 50 milionów komórek dzikich drożdży i 5 miliardów bakterii, przy czym w każdym zakwasie nieco inne i nieustannie zmienia się ich dynamika, oddziałują z mąką, otoczeniem i sobą nawzajem - to prawdziwy ekosystem. Od Matki Natury i do zaszczepienia w naszym jelicie. A więc do rzeczy: przepis na chleb KLIK, klik, mąkę orkiszową kupicie TUTAJ, tam też dostaniecie starter na zakwas orkiszowy. Celowo nie piszę o chlebach żytnich, bo te dobrej jakości można u nas kupić bez problemu.

Acha, zakwas można też dodawać do naleśników, gofrów, ciasta na pizzę a nawet do faworków! Dbajmy o nasze zewnętrzne i wewnętrzne środowisko.

14/05/2019

Woda w kranach - twarda czy miękka?

Zapracowany założył stację uzdatniania i w wodnym krwioobiegu domu zagościła woda miękka. Kochają ją takie urządzenia jak pralka, zmywarka, ekspres do kawy i czajnik. Ja też, bo na armaturze i płytkach nie ma zacieków, używam mniej detergentów a moja skóra wreszcie nie jest wysuszona. Dopadło mnie jednak pytanie, czy za tę wygodę nie przyjdzie nam zapłacić zdrowiem?



Woda twarda zawiera jony wapnia, żelaza, magnezu i manganu. To one powodują osad, wysuszają i utrudniają spłukiwanie mydła, ale skutecznie mineralizują. Polski profesor medycyny - Aleksandrowicz udowodnił, że picie wody twardej chroni nasze serce i układ krążenia. Woda miękka co prawda lepiej nawilża, ale wysysa minerały, zwłaszcza magnez. Odpowiedzialne jest za to zjawisko osmozy (wyrównywania stężeń). 

Owszem, minerały można uzupełnić inaczej niż poprzez wodę ale jest to przeciw skuteczne, skoro pijąc wodę miękką z powrotem narażamy się na ich utraty. Na hurtowe picie wody butelkowanej nie mam zgody (kupuję od czasu do czasu - święta nie jestem). Za dużo plastiku i bezsensowne koszty - jakość tej tańszej jest taka jak z kranu, cierpi środowisko i portfel, zyskuje producent. 

Co więc robić? Zostawiliśmy w kuchni - obok miękkiego - ujęcie wody twardej (przydał się niewykorzystany kanał, wreszcie jakaś zaleta starego domu). Używam obu mądrze: jeśli gotuję wywar nalewam wody miękkiej, która skutecznie wysysa z warzyw cenne składniki a ja je potem wypiję. Jeśli natomiast gotuję coś, z czego wodę odlewam, wybieram tę twardą, bo minerały zostaną w tym, co ugotowane. Na surowo też piję wodę twardą, bo jest smaczniejsza, jednak ziołowy napar ugotuję na miękkiej. Pamiętacie dlaczego? Ja tam lubię wiedzieć i mieć wybór.



13/05/2019

Fotokulinaria majowe

Po przerwie z przyjemnością wracam do pracy. Królują szałwia, szparagi, orkiszowe chleby i wyjątkowo zimny maj.




01/05/2019

Poza kuchnią

Moje myśli odklejają się od kulinariów, choć zawodowo jeszcze eksperymentuję. Czy powrócą? Nie wiem. Może to przesyt, może natłok spraw. Na początku maja mnie tu nie ma.