2017/12/01

Witaj grudniu!

W październiku grudzień, styczeń w listopadzie, tak z grubsza toczy się praca blogera.  



Zdjęcie cantucci (włoskie biszkopciki z migdałami i żurawiną) robiłam miesiąc temu (przepis wkrótce tutaj - klik). Pamiętam, zastanawiałam się wtedy co u mnie się zmieni, czy znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, czy domknę sprawy? Im jestem starsza, tym życie wydaje mi się bardziej skomplikowane. 

Witaj więc grudniu, jaki będziesz? Mam nadzieję, że łaskawszy. Na moim nocnym stoliku wspaniałe "Nieznane więzy natury" Wohllebena i "Retro kuchnia" Ani Włodarczyk.

7 komentarzy:

  1. Żeby wszystko dobrze i na luzie się domknęło, jak pragniesz :*
    Ciasteczka apetyczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie życie blogera hihihi :)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niech grudzień będzie dobry i apetyczny jak te ciacha:)
    Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie grudzień niestety po grudzie (nie pierwszy raz)
    Ciacha ciekawe. Czekam na przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech będzie też czasem łaskawy. A ciacha już są, zapraszam: https://www.sklephildegarda.pl/pl/n/41

      Usuń

Dziękuję

Zaniechuję

Poniedzielski pisze poniechując słowa, a ja żyję zaniechując obowiązki, cudze - stopniowo i konsekwentnie. Piękna, lekko mroźna o por...