Moje koła ratunkowe.
01/07/2021
29/06/2021
Dzika nać
Pomrowy dzielą się ze mną moim marnym plonem (chociaż koper to akurat zeżarły w całości). Na wyścigi z z kwiczołami zjadam czereśnie. Dziczeje mi nać, przerastają zioła, króluje niezaplanowane o(d)puszczenie.
W młodości śpiewało się z SDM "dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba" (pieśń na wyjście).
20/06/2021
19/06/2021
06/06/2021
Lato do drzwi puka
Gorące, hałaśliwe i niezbyt przeze mnie lubiane. Wolę w cieniu, z dala od tłumów, krzyków i tych wszystkich zakręconych aktywności.
02/06/2021
Tu kosimy rzadziej
Na razie obserwuję co zyskam a co stracę dzięki niekoszeniu czy koszeniu rzadziej. Na ile ziemia latem zmagazynuje wodę i nie będzie stepowieć, dzięki wyższej trawie. Jak będzie wyglądać? Czy zrobić tu rebel i dosiać łąkę, burząc miejską przestrzeń monokultur trawników?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















